Trudne czasy dla wędkarzy. Wyższe opłaty i zezwolenia. Kontrolowane odłowy i legalizacja pomostów

Powiązane artykuły


Dla wędkarzy rok 2023 będzie obfitował w zmiany. Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie” w 2023 roku wprowadza jednolitą opłatę 250 złotych na administrowanych przez siebie łowiskach. Koszt zezwolenia na amatorski połów ryb z brzegu wynosi 250 zł brutto. Koszt ulgowego zezwolenia na amatorski połów ryb z brzegu, dla osób poniżej 18. roku życia wynosi 125 zł brutto. Dodatkowa opłata, jeśli chce się łowić z łodzi wynosi 50 zł. Opłaty dotyczą obwodów, których rybackim użytkownikiem są Wody Polskie.

Temat poruszony został już podczas walnego zebrania Koła PZW nr 11 w Orchowie w listopadzie, na którym  gościł opiekun orchowskiego koła Grzegorz Grobelny. Mówiono o zmianach, które czekają PZW od nowego roku. W rozmowach wędkarze podkreślali, że coraz gorzej dzieje się na akwenach, które znajdują się w jurysdykcji Wód Polskich. Problemy pojawiają się przede wszystkim ze zorganizowaniem zawodów wędkarskich. Narzekali na kontrolowanie odłowy na jeziorach, które na zlecenie Polskich Wód dokonują firmy. Mają one na celu zweryfikować, jakie ryby i w jakich ilościach znajdują się w akwenach wodnych. Za wcześniejsze odłowy firmy miały płacone, a ryby były wypuszczane do jeziora, obecnie firmy te w zamian za takie połowy zabierają odłowioną rybę w dopuszczalnych wymiarach. Podczas takiego połowu obecny jest ichtiolog, który kontroluje wypuszczanie niewymiarowych ryb. Jak się okazuje obecnie używane są dopuszczone przez Wody Polskie odpowiednie sieci, czyli wontony o oczkach od 80 mm do 120 mm, po to, by nie odławiać ryb niewymiarowych. Wędkarze sami obserwują takie odłowy i jak poinformował wszystkich prezes orchowskiego koła Ryszard Szczepański, prawo zmieniło się na tyle na korzyść koła, że członkowie koła mają prawo być przy takich odłowach. On sam był i widział, że nie ma w odłowach niewymiarowych ryb.

WYKUP POZWOLEŃ NA ŁOWIENIE I KOSZT LEGALIZACJI POMOSTU

Poinformował również, że organizacja zawodów będzie coraz droższa. Drożeje też wykup pozwoleń na łowienie ryb. – Otrzymaliśmy pismo z Wód Polskich. Nie jest to żadna uchwała, nie jest to żaden dekret, nie wiem jak to nazwać, ale muszę wam powiedzieć, że Wody Polskie w Poznaniu, Bydgoszczy i Krakowie robią cuda – mówił Ryszard Szczepański. Chodzi chociażby o sprawę legalizacji pomostów. Otóż Wody Polskie za legalizację jednego pomostu liczą sobie 4.730 zł. – Na jeziorze Kozie Głowy na każdym pomoście zostawili kartki i szukają właściciela. Zwracają się do kół wędkarskich, które są opiekunami, aby podali właściciela pomostu z informacją, że pomost grozi rozebraniu. Tylko ciekawe kto to będzie rozbierał – pytał Ryszard Szczepański. Zmiany dotyczą także organizacji wszystkich zawodów wędkarskich, które teraz muszą być zgłoszone do Wód Polskich. Opłata za zawody wynosiła 250 zł i już jest nieaktualna. Stawka w 2023 roku podniosła się i wyniesie 350 zł. Zwolnione są tylko zawody organizowane charytatywnie. Podobnie wzrośnie opłata krajowa dla uprawnionej do ulgi młodzieży do 18. roku życia, będzie to 175 zł. Dodatkowa opłata, jeśli chce się łowić z łodzi wynosi 50 zł. Opłaty dotyczą obwodów, których rybackim użytkownikiem są Wody Polskie. – Jeszcze lepszą sprawą jest zakaz używania zanęt wędkarskich od 16 czerwca do 15 września. Wyjątek stanowią zawody wędkarskie, gdzie zawodnik może użyć kilogram zanęty i nie stosuje się tego w kołach, że dzień wcześniej robi się trening. Ale jak są mistrzostwa okręgu, to dzień wcześniej zawodnicy robią treningi. Żeby zrobić trening musi zanęcić, więc jak użyje na treningu, to na zawodach już nie może. Przecież to są absurdy. Mówi się, że zatruwamy wodę, ale jak Trzaskowski puścił ścieki do Wisły ileś milionów metrów, to tam nie było zatrucia. A tutaj, że fosfor się wytrąca, azot, czy potas i to zakłóca. Na koniec tego pisma jest informacja, że będą podpisywać z nami przedłużenia umów pod warunkiem, że będziemy im rozprowadzać zezwolenia dla wędkarzy, którzy będą łowili na rzecz Wód Polskich, ale na tym akwenie też będą mogli łowić, gdzie przedłużą umowę. To ja się pytam. Na zarybienia nie dołożą, zezwolenia skarbnik ma im rozprowadzić, gdzie tu jest sens. I na koniec jeszcze jeden taki punkt, że bywają lata, gdzie nie wychodzi narybek szczupaka i to w całej Polsce. I teraz co na jeziorze Orchowo przewidziane strzelam 100 kg szczupaka. Zwracamy się do Wód Polskich, że nie mamy tego szczupaka, więc oni nam odpowiadają, że możemy zarybić inną rybą w tej samej ilości np. sandaczem, gdzie jest on o wiele droższy. Ale wartość za narybek szczupaka trzeba odprowadzić do Wód Polskich. Jest problem ale musimy się tego trzymać. Każdy pyta, gdzie idą nasze podatki. Płacimy podatki gruntowe, które pod wodą są. Na 2023 rok ma być około 137 zł od hektara. Przetarg na wody to nie jest tak, że kto da więcej dzierżawy, tylko kto lepszą gospodarkę rybacką będzie prowadził. Czyli co będzie wpuszczał, jak tego będzie pilnował – mówił Grzegorz Grobelny.


REKLAMA

Plebiscyt sportowy

Dodał, że w planach jest ujednolicenie zarządzania miejscami, gdzie można swobodnie łowić. Przybywa łowisk będących w jurysdykcji i udostępnianych wędkarzom przez Wody Polskie. W obliczu rosnących cen także użytkownicy akwenów zarządzanych przez Polski Związek Wędkarski muszą się liczyć z podwyżkami za uprawianie swojego hobby. Wody Polskie wraz z Ministerstwem Infrastruktury cały czas pracują nad uporządkowaniem systemu zarządzania obwodami rybackimi. Wędkowanie ma być przyjemnym hobby, a nie spełnianiem przestarzałych wymogów.

PODWYŻKI SKŁADEK

Wędkarze muszą liczyć się ponadto z podwyżkami składek. Dalej to Polski Związek Wędkarski jest najbardziej znaną krajową organizacją. W okręgach płaci się za dwa elementy: składkę członkowską oraz składkę na ochronę i zagospodarowanie wód. Na przykład jeśli w 2022 r. w okręgu składka członkowska wynosiła 100 zł, to w 2023 roku może wynieść 150 zł. Natomiast składka za zagospodarowanie wód w 2022 roku wynosiła np. 230 zł, to w 2023 roku wyniesie 280 zł. O ile składka członkowska jest jednolita, podobnie jak wpisowe, dalsze opłaty ustalają poszczególne okręgi. Osobną kwestią jest opłata krajowa, uprawniająca do amatorskiego łowienia ryb w ramach programu, do którego może przystąpić z własnej woli każdy dzierżawca wód w Polsce, a zatem także okręgi Polskiego Związku Wędkarskiego. W tym przypadku opłata wyniesie 350 zł.

Co bardzo ważne, do chwili powołania do życia Wód Polskich, czyli do 1 stycznia 2018 roku monopolistą w zakresie amatorskiego połowu ryb był Polski Związek Wędkarski (PZW), który pobierał (i nadal tak robi) swoje składki od członków. Okręgi PZW powołane zostały po reformie administracyjnej kraju w roku 1975 przeprowadzonej za rządów Edwarda Gierka – powstało 49 województw i tyle samo okręgów PZW. Dziś w ramach PZW funkcjonuje 2.200 obwodów.

CO Z KARTAMI WĘDKARSKIMI

Warto zaznaczyć, że Wody Polskie chciałyby także doprowadzić docelowo do likwidacji karty wędkarskiej. Wszystko zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli rządu i z prawem wodnym.

Paweł Lachowicz, 4 I 2022


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne