Sum 254 cm, zgłoszony w kategorii „Uwalniam okazy”

Powiązane artykuły


Gigantycznego suma mierzącego 254 cm zgłosił do „Rekordów na plan” Piotr Bryling z Wrocławia:

„Gdy miałem 5 lat wędkarstwem zaraził mnie mój tata. Zacząłem od spławika poznając kolejno inne metody, takie jak feeder czy spinning. Gdy złowiłem swojego pierwszego ponadmetrowego suma byłem zafascynowany jego siłą. Jeżeli młody osobnik walczył tak mocno, to chciałem zmierzyć się z dojrzałym przedstawicielem gatunku. Poświęciłem się temu bez reszty. Od ponad 10 lat to moja największa pasja.

Zaczynałem od łowienia stacjonarnego z brzegu, jednak nie mogłem przekroczyć magicznej bariery 2 m. Przełomem okazało się łowienie wertykalne. Kupiłem ponton, silnik, echosondę, a także odpowiednie wędzisko i kołowrotek. Początki były trudne, jednak nie zrażałem się. Razem z moim przyjacielem poznawaliśmy coraz lepiej zwyczaje ryb i nową technikę wędkarską. Z czasem na macie pojawiały się coraz większe okazy. Po wielu wyprawach zacząłem selektywnie i systematycznie łowić sumy przekraczające 2 m długości. Największy, tak zwany Personal Best, mierzył do tej pory 238 cm. Zdawałem sobie sprawę, że w Odrze, gdzie głównie wędkuję, są jeszcze większe ryby, przekraczające nawet 250 cm. Jednak okazy tej wielkości widziały już wszystkie sztuczki i przynęty. Są niezwykle ostrożne i trudno je znaleźć, a co dopiero sprowokować do brania.

26 lipca zaplanowałem kolejną wyprawę nad rzekę. W miejscu, które obławiam najczęściej, sumy wykazywały nastroje godowe. Oznaczało to, że przestają na ten czas żerować. Pojechaliśmy ze szwagrem na zupełnie inny, nowy dla nas odcinek Odry. Uzbroiłem różowego teasera Catfish Handmade w selektywnie dobrane rosówki. Gdy natknęliśmy się na zatopione pnie drzew, postanowiłem dokładnie je zbadać. Namierzyłem ogromną rybę i spróbowałem skusić ją do brania. Sum dobrą minutę wahał się, zanim ostatecznie delikatnie pobrał przynętę. Zaciąłem go z ręki. W pierwszej fazie holu nie miałem żadnej władzy nad rybą. Ciągnęła jak lokomotywa ze 100 m w górę rzeki. Stosuję mocny zestaw (plecionka o grubości 0,6 mm, przypon powyżej 1 mm, sumowe wędzisko 195 cm o c. w. do 250 g), dzięki któremu stopnowo przejmowałem kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Hol trwał 12 minut. To było dla mnie niesamowite przeżycie, okupiłem je ogromnym zmęczeniem. Już na brzegu dokładnie zmierzyliśmy giganta – 254 cm. To mój nowy osobisty rekord! Przekroczyłem magiczną barierę 2,5 m! Kilka dni później, 9 sierpnia, złowiłem kolejne trzy piękne sumy mierzące 204, 170 i 241 cm.”

Decyzją Komisji Rekordowych Połowów „WW” Piotr Bryling otrzymuje nagrody ufundowane przez firmę Konger: kołowrotek Ultris Aqua 810 FD i żyłkę Steelon FC Tournament 0,28/150. Gratulujemy!

Galerie łowców znajdziecie na stronie 6 WW 11/22. 

Czekamy na Twoje rekordy! Zgłoszenia przyjmujemy tu: 

ZGŁOSZENIA RYB MEDALOWYCH 

 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Sum 254 cm, zgłoszony w kategorii „Uwalniam okazy”. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne