Selektywny apetyt brzan | Wiadomości Wędkarskie

Powiązane artykuły


Jacek Kolendowicz: “Żerowaniem brzan w górskich rzekach sterują w skali godzinowej wyloty owadów, zaś w kilkudniowej – zmiany poziomu i temperatury wody oraz wahania ciśnienia związane ze zmianami pogody.

W lipcu tego roku spędziłem sporo czasu na studiowaniu zwyczajów brzan na kilku różniących się charakterem odcinkach dwóch górskich rzek, w warunkach tropikalnego upału, wyjątkowo ciepłej wody (do 27°C) i ekstremalnej niżówki. Podczas łowienia różnymi zestawami i przynętami starałem się obserwować w przezroczystej wodzie ruchy ryb (nie tylko brzan), jak również zapamiętać miejsca, czas oraz rodzaje ich spławów. Udało mi się w ten sposób wyciągnąć kilka wniosków, które pomogły mi wybrać odpowiednie miejsca i pory łowienia, skuteczne przynęty oraz określić właściwe sposoby ich podania i prezentacji.

Brzany w stadzie świnek

W mniejszej rzece, na poprzedzającej płytkie bystrze niespokojnej płani o szerokości ok. 30 m i średniej głębokości 0,8 m, z niewielkim przegłębieniem skalistego dna w odległości ok. 50 m powyżej szerokiego, bardzo płytkiego i szybkiego bystrza, wypatrzyłem stadzie lustrujących świnek kilka półmetrowych brzan. Trzy z nich skusiły się na niewielkie, płytko chodzący woblery dociążone lametą. Następnego dnia zastosowałem tam ramkę z trzygramowym ciężarkiem, amortyzatorem 25 cm i 2-metrowym przyponem 0,175 mm z fluorocarbonu, zakończonym białym, calowym twisterem na haczyku nr 10, co jednak zakończyło się technicznym fiaskiem. Co prawda już w pierwszym rzucie zaciąłem brzanę ponad 60 cm, jednak ryba skorzystała ze swobody na elastycznym zestawie i błyskawicznym odjazdem spowodowała przecięcie długiego przyponu na skalnej krawędzi zgłębienia dna.

Łowisko pod woblery

Na krótkim, bardzo wąskim (15 m) odcinku tej rzeki, o maksymalnej głębokości ok. 1,2 m, z szybkim nurtem i otoczakowym dnem, kilkanaście metrów poniżej płytkiego, bardzo wartkiego szypotu, brzany były na tyle skoncentrowane, że brały raz za razem na smukły nurkujący, agresywnie myszkujący wobler 4,5 cm. Były to jednak ryby małe (45-55 cm), wymieszane z niewielkimi kleniami z dodatkiem okoni (30-35 cm, sporych jak tę wodę), co wskazywało na brak większych brzan w łowisku. Granice wydajnego odcinka rzeki oraz spodziewane rozmiary brzan można było określić na podstawie ich spławów oraz widocznej na powierzchni rzeki strefy spowolnienia nurtu poniżej szypotu, sygnalizującej skokowe zwiększenie głębokości wody.

W obu odcinkach rzeki nie zaobserwowałem wylotów owadów, więc pozytywna reakcja brzan na przynęty imitujące małe rybki wcale mnie nie zdziwiła. To łowisko było zbyt wąskie na zestaw z ramką i długim przyponem, za to odpowiednie do woblerów. W kwestii dużych brzan 70+ ów odcinek rzeki nie miał wystarczającego potencjału, zwłaszcza w sytuacji, gdy stan wody był ekstremalnie niski wskutek idiotycznego wyprostowania i obetonowania większości zasilających ją strumyków. Upalne dni tylko pogłębiły niżówkę, ale nie były jej główną przyczyną.

Grubsza woda, grubsze ryby

Kolejny odcinek pierwszej rzeki, który zarekomendował mi mój redakcyjny kolega Maksym Łaszewski, znakomity muszkarz i hydrolog, był łowiskiem o znacznie większym brzanowym potencjale. Szeroko rozlane, płytkie koryto zwężało się tu …”

 

Agresywne woblery w szybkim nurcie, małe jętki na głębokich płaniach …To jak złowić brzanę?

Na to pytanie odpowiedział Jacek Kolendowicz na stronie 40 WW 9/22.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Selektywny apetyt brzan. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne