Sandacze czy bolenie? | Wiadomości Wędkarskie

Powiązane artykuły


Dawid Kaszlikowski: “W listopadzie poluję w rzece na sandacze i bolenie oraz na „białe kruki”. Wiem, że mogę zejść z łowiska bez kontaktu z drapieżnikiem, jednak każdy kolejny rzut daje teraz szansę na życiówkę.

Krótki, często zimny dzień może zniechęcić do wędkowania, zwłaszcza po kilku godzinach bezowocnego biczowania wody. Wisła w tym okresie nie będzie eldoradem brań, a spowodowane jest to specyfiką łowiska. W tym okresie biorą duże okazy drapieżników, których statystycznie jest mniej. Ryby przez niską temperaturę wody też mają określone czasowe okienka żerowania. Pocieszający jest fakt, że listopadowe branie może skończyć się nowym rekordem osobistym lub dużą, okazową zdobyczą. Ryby są w tym okresie grube i masywne – w najlepszej kondycji. Letni sandacz nie ma porównania z listopadowym, to jakby dwie inne ryby. W listopadzie nastawiam się szczególnie na sandacze, a jeśli pogoda pozwala, to łowię też bolenie, Miałem lata, w których łowiłem również szczupaki, choć na Wiśle spokojnie można nadać im miano „białych kruków”. Zajmijmy się więc sandaczami, ponieważ to bez wątpienia flagowa ryba listopada.

Płytki napływ ostrogi

Sandaczy szukam przede wszystkim na napływach ostróg. Te napływy wcale nie muszą być głębokie – wręcz przeciwnie, najlepsze wyniki miałem na dwumetrowej wodzie. O tej porze roku zasada „im zimniej tym głębiej” stosowana przez wielu wędkarzy to błąd. Ryby oczywiście stoją jesienią również na głębokiej wodzie, ale bardzo rzadko tam żerują. Dobrze, jeśli łowisko ma twarde dno i lekki uciąg. Jeśli woda stoi lub płynie bardzo szybko, nie będzie to dobra miejscówka. Takie „mety” to tylko stołówki drapieżników, które nie przebywają tam przez cały dzień. Pamiętam historię, kiedy namierzyłem sandacze późnym listopadem na blacie przed ostrogą. Przez prawie dwa tygodnie brania zaczynały się codziennie około godziny 13.20 – z zegarkiem w ręku! Ta zasada ma zastosowanie, jeśli pogoda i stan wody diametralnie się nie zmieniają. Najczęściej obieram swoje stanowisko w odległości dwóch rzutów przed ostrogą. Obławiam wodę cierpliwie, następnie przesuwam się coraz bliżej ostrogi, tak aby dorzucać do jej szczytu.

Rozsypane opaski

Kolejnym świetnym miejscem są opaski. Wolna woda o głębokości od …”

Pewne jesienne miejscówki, skuteczne techniki łowienia i najlepsze przynęty na bolenie i sandacze prezentuje Dawid Kaszlikowski na stronie 30 WW 11/22.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Sandacze czy bolenie? . Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne