Rekordowy okoń? Złowisz go zimą. Dowiedz się, jak bezpiecznie i skutecznie łowić ryby spod lodu

Powiązane artykuły


Dreszczyk związany z łowieniem ryb można poczuć nie tylko latem. Wielu pasjonatów wędkarstwa zabiera sprzęt zimą i łowi, gdy tylko skuje lód. Po ponownym ociepleniu wielu czeka na powrót ostrej zimy. Nie straszne im mrozy, śniegi, a taka aura może być ciekawym tłem do czekania na okonie lub leszcze. Jak wygląda wędkarstwo podlodowe? Od wielu lat dozwolone jest ono przy użyciu dwóch wędek. O czym jeszcze należy pamiętać?

Spis treści

Za oknem mróz i lepiej zostać w domu? Z tego rozwiązania nie skorzystają wędkarze. Dla znacznej części amatorów ryb wędkarstwo podlodowe to wielka pasja. Połów odbywa się na zamarzniętych zbiornikach wodnych, na tafli lodu wykuwa się specjalny przerębel. Trzeba jednak pamiętać o zasadach bezpieczeństwa. Szczególnie zdradliwy jest tzw. pierwszy lód. Osoby bez doświadczenia, chcąc złowić okonia, mogą być narażone na wypadki.

– Przed wejściem na lód warto przypomnieć sobie regulamin takiego połowu oraz zasady bezpiecznego poruszania się po zamarzniętych zbiornikach wodnych – przypomina policja.

Obecnie pogoda nieco przypomina tę wiosenną. Pasjonaci czekają na powrót prawdziwej zimy, która pozwoli im w białym otoczeniu wyjść na lód. Gdy ta się pojawi, warto zadbać nie tylko o sprzęt i przynęty, ale także o wybór sprawdzonego miejsca.

– Wchodząc na lód, należy sprawdzić jego grubość oraz wytrzymałość. Lód powinien mieć minimum 10 cm, ale dopiero warstwa o grubości 15-20 cm jest w pełni bezpieczna. Na zimowe wyprawy najlepiej jest też wybierać się z osobą towarzyszącą oraz pamiętać o tym, aby zawsze zabierać ze sobą linkę asekuracyjną, która minimalnie powinna posiadać długość 10 m, a także pamiętać o tym, aby co kilka metrów opukać lód, który mamy przed sobą – przypomina Polski Związek Wędkarski.

Łowienie ryb od wielu lat dozwolone jest przy użyciu dwóch wędek. Nie można jednak robić tego w nocy, a także stosować martwych i żywych ryb jako przynęty. Regulamin PZW mówi o otworach o średnicy nie większej niż 20 cm, między każdym musi być minimum metr odległości.

Lód na wielu akwenach jest różnej grubości. Na jednym odcinku może mieć kilkadziesiąt cm grubości, dalej już tylko kilka. Ze względów bezpieczeństwa dobrze wybierać się na połów w parach. W chłodnych warunkach łatwo o odmrożenie. Strój wędkarza powinien być ciepły, szczelny i stosunkowo lekki wagowo, podobnie buty muszą być odpowiednie. Obecnie na rynku można kupić specjalne ubrania dedykowane łowieniu spod lodu. W torbie przyda się też termos z ciepłą herbatą, alkohol nie jest wskazany.

Wydawałoby się, że zrobienie otworu w lodzie to nic trudnego. Błąd. Nieodpowiednia i technika mogą tylko zająć czas, a nie przyniosą pożądanego efektu. Pierwszym krokiem jest wybór miejsca. Musi być stabilne, odpowiednio grube i oczyszczone. Warstwę śniegu można zdjąć klasyczną szuflą. Większość wędkarzy do wykonania przerębla używa świdra, trzeba się namęczyć, ale dzięki temu otwór nie tylko ma odpowiednią średnicę, ale też nie narusza przestrzeni wokół. Nieco przestarzałą metodą jest bicie młotkiem. Choć niektórzy twierdzą, że lata praktyki robią swoje, wciąż istnieje ryzyko, że lód nie pęknie tak, jak trzeba. Po udanym połowie można pokusić się o zabezpieczenie przerębla – jego krawędzi lub przykrycia tkaniną tak, aby był widoczny dla innych wędkarzy.

Pasjonaci ryb zgodnie twierdzą, że na głębi akwenu ryby biorą najlepiej i tam warto zrobić przerębel. Ze względów bezpieczeństwa lepiej wybrać jeziora o wodzie stojącej niż rzeki. Rzeki mają wody płynące, lód zamarza tam inaczej i na nierównomiernej powierzchni może być ciężko nie tylko o otwór, ale też o stabilny połów.

Według PZW najczęściej łowi się na:

  • mormyszkę,
  • błystkę podlodową,
  • spławik,
  • przynętę z haczyka i kropelki żywicy epoksydowej.

W okresie zimowym najlepiej biorą okonie, najłatwiej spotkać je w wodach słodkich i słonawych. Do końca grudnia można też złowić szczupaki, sandacze, nieco dłużej płocie, klenie, leszcze i krąpie. Wielu mówi, że to właśnie na śnieżnym puchu bije się najlepsze rekordy.

Sprawdź: Wymiary ochronne ryb. Warto je znać i wiedzieć, kiedy należy wypuścić dany gatunek

Natura jest nieprzewidywalna i czasami, mimo doświadczenia, pod wędkarzem może załamać się lód. Zachowanie spokoju jest kluczowe. Jeśli nie mamy osoby towarzyszącej obok, warto głośno wzywać pomocy. Służby ratownicze polecają pozycję leżącą i próby wydostania się na lód lub brzeg. Gdy to innemu wędkarzowi zdarzy się wypadek, po telefonie alarmowym, można podjąć próby ratowania. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy przypomina:

  • nie biegnij w kierunku ofiary – lód w tym miejscu może być słaby i może zarwać się również pod tobą,
  • wezwij pomoc z telefonu komórkowego – numer 112, 998,
  • staraj się podać lub rzucić cokolwiek, za co można się trzymać np. linę, gałąź, kurtkę,
  • pomóż poszkodowanemu wydostać się na krawędź lodu,
  • pod żadnym pozorem nie podawaj alkoholu uratowanemu na mrozie,
  • aby doraźnie zabezpieczyć poszkodowanego przed zimnem – można założyć mu koc termiczny – w tym przypadku zakładamy go stroną srebrzystą do wewnątrz.

Żródła: PZW, PSP

Dzieje się w Polsce i na świecie – czytaj na i.pl

Materiały promocyjne partnera


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne