Odra umarła. Wędkarska Polska w żałobie.

Powiązane artykuły


27 lipca rozpoczęło się masowe śnięcie ryb na Odrze poniżej Opola. Obecna skala katastrofy ekologicznej na naszej drugiej co do wielkości rzece przeraża. To zapewne najpoważniejsze skażenie wód śródlądowych w najnowszej historii Polski.

Pierwsze symptomy nadchodzącej katastrofy zostały zauważone i zgłoszone przez wędkarzy 27 lipca po południu, na Odrze poniżej jazu w Lipkach koło Oławy. Władze Okręgu PZW w Wrocławiu natychmiast powiadomiły o tym fakcie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu, który w dniach 28 lipca oraz 1-2 sierpnia pobrał próbki wody z Odry do badań. Ich wyniki były alarmujące. Woda wykazywała nienaturalne przesycenie tlenem, wywołane prawdopodobnie wprowadzeniem do niej substancji silnie utleniającej. W dwóch próbkach pobranych 28 lipca na jazie w Lipkach i w Oławie wykryto z prawdopodobieństwem ponad 80% ezytylen – trujący dla żywych organizmów związek chemiczny z grupy węglowodorów aromatycznych, wykorzystywany m.in. jako rozpuszczalnik. W próbkach pobranych po 1 sierpnia już go nie stwierdzono.

Wrocławski WIOŚ złożył do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu zawiadomienie w sprawie masowego śnięcia ryb.

A katastrofa ekologiczna postępowała w dół Odry. Ryby martwe lub w stanie agonalnym (w tym wielkie sumy, sandacze, bolenie, brzany i karpie) zaczęły się masowo pojawiać kolejno w rejonie Głogowa, Bytomia Odrzańskim, Nowej Soli, Cigacic, Krosna Odrzańskiego, Cybinki, Słubic i Kostrzyna.

Wędkarze, wolontariusze, członkowie nadodrzańskich kół PZW, pracownicy okręgów PZW oraz członkowie Społecznej Straży Rybackiej natychmiast przystąpili do akcji zbierania i dostarczania do utylizacji rozkładających się ryb. Utylizacja odbywa się na koszt użytkowników rybackich wód – okręgów PZW. Na wielu docinkach Odry akcja wyławiania zdechłych ryb trwa nadal. Jest wspierana sprzętowo przez Ochotnicza Straż Pożarną. Wędkarze donoszą, że w wielu miejscach od wody bije „straszny smród”, a na rękach niektórych ludzi pracujących przy oczyszczaniu Odry wystąpiły objawy podobne do alergii. 

W samym Okręgu PZW Zielona Góra wędkarze już wyłowili z Odry ok. 8 ton martwych ryb. Ich całkowita masa na całym zatrutym odcinku rzeki jest szacowana na kilkanaście ton i nadal rośnie. Ichtiolodzy współpracujący z użytkownikami rybackimi Odry obawiają się, że stanowi to jedynie część strat, ponieważ gros martwych ryb może zalegać na dnie rzeki i będzie wypływać jeszcze przez wiele dni, w miarę postępującego procesu ich rozkładu. Są przewidywania, że pełny powrót życia biologicznego do Odry potrwa 10-15 lat. 

Premier Mateusz Morawiecki napisał na Facebooku, że sprawa zanieczyszczenia Odry jest „niezwykle skandaliczna” oraz że „zrobimy wszystko, by kwestia ta została odpowiednio zbadana, wyjaśniona, a winni – surowo ukarani.” Przekazał, że na jego polecenie w rejon katastrofy ekologicznej udadzą się w czwartek 11 sierpnia wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski i prezes Wód Polskich Przemysław Daca.
11 sierpnia wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba stwierdził na konferencji prasowej w Cigacicach, że mamy najprawdopodobniej do czynienia z popełnieniem przestępstwa polegającym na tym, że wprowadzono do wody substancję, która wywołuje śmierć ryb i innych organizmów, za co grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Poinformował również, że w czwartek próbki martwych ryb z Odry trafiły do specjalistycznego laboratorium w Puławach. Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz ogłosił natomiast, że do dyspozycji wojewody lubuskiego zostało oddelegowanych 150 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, aby wspierać działania przy usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze.

W komunikacie z dnia 11 sierpnia Wody Polskie ogłosiły, że „pracownicy Wód Polskich monitorują sytuację na rzece i pozostają w stałym kontakcie z instytucjami, które zgodnie z kompetencjami odpowiadają za zdiagnozowanie przyczyny i sprawców tego zjawiska.” Zaapelowały „o niewchodzenie do wody i niekąpanie się w niej” oraz napisały, że „nie zaleca się również łowienia ryb w Odrze oraz przygotowywania z nich posiłków”.

Z ostatniej chwili:

Zarząd Województwa Dolnośląskiego, na wniosek PGW Wody Polskie oraz Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, podjął w trybie pilnym uchwałę o całkowitym zakazie połowu ryb od 11 sierpnia do 30 września br. na całym odcinku Odry na terenie Województwa Dolnośląskiego.

Jacek Kolendowicz

redaktor naczelny

 

Fot. Okręg PZW Zielona Góra 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Odra umarła. Wędkarska Polska w żałobie.. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne