Na różne ryby, czyli sierpień z methodą

Powiązane artykuły


Mateusz Pustuła: “Lubię ten sierpniowy żar, co leje się z nieba. Wszędobylska duchota, którą przełamie dopiero chłód wieczoru. Wielu wędkarzy odpuszcza łowienie w takiej patelni. Dla mnie to zazwyczaj czas, kiedy nie ło-wię nic lub trafiam naprawdę duże ryby. Szczególnie wtedy, gdy w pogodzie coś się zmienia…

Zmiany te nie muszą być diametralne. Wystarczy, że dotychczasową flautę przełamie zabłąkany podmuch lub palące słońce przysłoni stado chmur niewiadomego pochodzenia. W każdym razie w pewnej przyjętej stałej coś się musi zmienić.

Oczywiście, są to tylko niesprawdzalne teorie, a fundamentem wędkarskiego sukcesu jest zawsze właściwe przygotowanie stanowiska. Przyjmuje się, że w okresach letnich trudno skutecznie łowić z doskoku. Wiele słyszałem opinii mówiących, że trzeba przygotować łowisko kilkudniowym nęceniem. Bez wątpienia jest w tym sporo racji, ale co wtedy, gdy nie możemy poświęcić na ryby kilku dni z rzędu? Wówczas idealnym rozwiązaniem dla mnie jest łowienie na methodę i właściwe wytypowanie stanowiska.

Wędrujące ryby

Nie trzeba być ichtiologiem, aby wiedzieć, że w okresie letnim ryby są w ciągłym ruchu. Stąd również zalecenia kilkudniowego nęcenia potencjalnej miejscówki. Podając pokarm w jedno miejsce staramy się zatrzymać na dłużej migrujące stado. Możemy to robić w podobnych godzinach (np. wieczorem lub rano), przyzwyczajając ryby do pory nęcenia.

Jeśli nie mamy czasu na dłuższą zasiadkę musimy tak określić miejsce położenia zestawów, żeby spotkać przepływające ryby. W małych zbiornikach nie jest to trudne. Na dużej wodzie może natomiast stanowić problem. Dlatego też swoje sierpniowe wypady poświęcam przede wszystkim na łowienie w niewielkich łowiskach (jeziorach, małych zbiornikach zaporowych, wyrobiskach pożwirowych, etc.). Najczęściej są to wody położone w niedalekiej odległości od mojego domu. Tym sposobem mogę je obserwować nawet na kilka dni przed rozpoczęciem łowienia, spacerując wzdłuż brzegów.

Wbrew pozorom ryby lubią zdradzać swoją obecność. W przypadku leszczy spławiają się one tuż pod powierzchnią majestatycznie prezentując płetwę grzbietową. Duże jazie oczkują, zbierając z powierzchni drobne owady. W prześwietlonej wodzie łatwo dostrzec sunące tuż pod powierzchnią karpie oraz amury swoim kształtem przypominające u-booty. Jeśli w zbiorniku jest muliste dno, to miejsca żerowania są często zaznaczone bąblami i naprawdę łatwo je odróżnić od wydobywających się z dna gazów. Najlepszy czas na obserwacje to oczywiście wczesny świt oraz zmierzch. Przed wybraniem się nad wodę warto zerknąć na pogodę – im mniejszy wiatr, tym większe prawdopodobieństwo, że dostrzeżemy powyżej wymienione oznaki obecności białorybu. Im więcej czasu spędzimy nad wodą, tym łatwiej … “

 

Mateusz Pustuła na stronie 20 WW 8/22 przekonuje, że okres letni to doskonały czas na methodę. Przeczytajcie koniecznie!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Na różne ryby, czyli sierpień z methodą. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne