Lin na koniec lata | Wiadomości Wędkarskie

Powiązane artykuły


Paweł Daniec: “Sierpień. Szczyt sezonu urlopowego. Dla wielu z nas to czas wyjazdów nad nasze jeziora, gdzie – jeśli trafimy na kilkaset hektarów zupełnie nam nieznanej wody – często naprawdę trudno odnaleźć jakiekolwiek ryby. Jednak dla mnie od lat jest to czas chyba najpiękniejszego mieszkańca naszych wód. Zapraszam na wakacyjną zasiadkę na jeziorowego lina.

W linie piękne jest wszystko. Nie tylko zielone i wręcz aksamitne w dotyku łuski czy wyjątkowo czerwone oczy. Najpiękniejsza jest cała otoczka linowych łowów: towarzyszący im zazwyczaj, niezwykły spektakl budzącego się do życia dnia nad jeziorem, najprostsza, spławikowa metoda, jaka w niezmienionej od lat formie pozwala skutecznie łowić kapitalne ryby, czy wreszcie całe misterium podchodów, gdy jeszcze w ciemności idziemy po deskach pomostu uważając, by jednym nieostrożnym i głośnym ruchem nie spłoszyć tych czujnych ryb z płytkiej wody przy brzegu. Z jeziorowym linem jest dla mnie jak z punk rockiem w muzyce – jest klasyką wędkarstwa w najpełniejszym znaczeniu tego słowa.
Właśnie teraz

Druga część wakacji pokrywa się z jednym z dwóch w roku szczytem żerowania linów. W małych jeziorach czy starorzeczach kultowy maj faktycznie potrafi być linowym eldorado. Jednak  na wielkich jeziorach pierwszy okres żeru na przełomie maja i czerwca, czyli jeszcze przed tarłem, jest krótki oraz niepewny. Jeśli wiosna jest chłodna, to na dużych i wolno nagrzewających się zbiornikach może nie być go w ogóle. Za to w sierpniu nad dużymi jeziorami, a nad takie wielu z nas zawita w wakacje, możemy liczyć właśnie na najlepsze brania. Liny są już po tarle, które nieraz potrafi przeciągnąć się nawet do końca lipca. Pomaga też zielona i zmącona po letnich zakwitach woda. Im bardziej wydaje się brudna i nieprzejrzysta, tym łatwiej o brania.

Teraz jezioro, nagrzane w długie dni lata, zaczyna już powoli tracić temperaturę w chłodniejsze sierpniowe noce. Ryby dostają sygnał, że lada chwila zawita jesień i trzeba już jeść na potęgę. Nie musimy też specjalnie szukać linów po jeziorze. Przybrzeżne miejscówki od kilku tygodni są …”

 

Druga część wakacji pokrywa się z kolejnym, po maju, szczytem żerowania linów. W sierpniu możemy więc liczyć na najlepsze brania tych ryb.

Jak się dobrać do jeziorowych linów radzi Paweł Daniec na stronie 10 WW 8/22.

 

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Lin na koniec lata. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne