Karpie z głębin | Wiadomości Wędkarskie

Powiązane artykuły


Marta i Łukasz Małodobry: “Sierpniową zasiadkę nad pięknym, czeskim jeziorem będziemy wspominać bardzo długo. 7 dni, 30 karpi na macie i nowe PB 32,20 kg! Czy można chcieć czegoś więcej?

W bajkowej scenerii

Na miejsce szczęśliwie  docieramy w niedzielę. Czy można zachwycić się tuż po wyjściu z samochodu? Tak, można! Ogromne jezioro położone w dolinie wśród gór. Krajobraz bajka. Już jest pięknie! Rozłożenie obozu zajmuje nam 3 godz. Następnie bierzemy się za przygotowanie zestawów (łowimy po 3 wędki). Nie spieszymy się, mamy czas na dokładne opracowanie taktyki.

Jeśli chodzi o przypony wybór pada na d-rig, przynęty to pop-up i wymagane na tym łowisku haki bez zadziora oraz to, czym będziemy nęcić. Niewiele myśląc wybieramy pellet rybny szybko pracujący i kulki zanętowe w dużej ilości. Obserwujemy wodę i to, co się na niej dzieje: gdzie ryba się spławia i czy widać jakąkolwiek jej aktywność. Typujemy miejsca i głębokości. Woda jest trudna technicznie i ma ostre spady. Szukamy półek, na których będziemy łowić. Średnia głębokość to 8,5 m, próbujemy też na 12 i 14 metrach, jednak nic się nie dzieje. Stawiamy również marker, który regularnie obsypujemy z pontonu wcześniej wspomnianymi zanętami.

Worek z rybami

Już w drugiej dobie na macie lądują pierwsze karpie. Średnia masa to 19,5 kg. Jest dobrze, bo zaczynamy od tych dużych sztuk. Wnet worek się otwiera i od tej pory brakuje nam czasu na zjedzenie posiłku! Ze zdziwieniem stwierdzamy, że tak walczących ryb jeszcze nie mieliśmy okazji holować. Niesamowicie silne karpie, które trzeba wyciągać z głębi. Na naszym stanowisku jest bardzo strome zejście, co znacznie utrudnia podbieranie ryb. Wymaga pełnego skupienia od momentu zacięcia, aż do chwili, kiedy karp ląduje w podbieraku. Najmniejszy błąd będzie skutkował spinką.

Zaczynają się regularne brania. Właściwie co dwie godziny na przemian holujemy ryby. Wszystkie wędki pracują, lecz tylko w dzień. W nocy wypoczywamy. Są tego duże plusy – przede wszystkim chodzi o zdjęcia.

W trzeciej dobie

To, co wydarzyło się w trzeciej dobie przekracza nasze wszelkie oczekiwania. Potężny odjazd. Ryba, której nie da się zatrzymać. Po ciężkim, 30 minutowym holu podbieramy pięknego karpia pełnołuskiego o masie 32,20 kg! To nowe PB Marty! Szok i niedowierzanie. Czy to się dzieje naprawdę? Emocji, które nam towarzyszyły nie sposób opisać. Szybka sesja i olbrzym wraca do wody. Polały się nawet łzy szczęścia. Tu są takie okazy. Ale, że trafi się on któremuś z nas to nawet nie marzyliśmy.

Co było kluczem do sukcesu? Naszym zdaniem nigdy nie ma złotego środka i tak naprawdę z każdej wody można zjechać o blanku. Takie sytuacje zawsze analizujemy i próbujemy wyciągać z nich wnioski. To, co założyliśmy, okazało się strzałem w dziesiątkę. Kończymy z rewelacyjnym wynikiem, na który składają się: ryba powyżej 30 kg, 4 powyżej 20 kg i wiele innych, pięknych karpi. 

Byliśmy na wielu wyprawach wędkarskich, jednak ta zasiadka była wyjątkowa i najlepsza, jaką do tej pory mieliśmy!

 

Marta i Łukasz Małodobry

Karpiowanie jest ich wspólną pasją. Łukasz wędkuje od ponad 30 lat. Karpie łowi od ponad 10 lat, a jego rekord to 24,5 kg. Od 2016 roku członek Pro Staff Prologic. Marta zaraziła się karpiowaniem od Łukasza w 2018 roku. Dziś łowi samodzielnie i ma niesamowite wyniki – jej rekord to 32,2 kg.

 

Artykuł znajdziecie również na stronie 26 WW 10/22.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów do artykułu:
Karpie z głębin. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty, zgłoś go za pomocą linku “zgłoś”.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne