9 grzechów feederowca | Wiadomości Wędkarskie

Powiązane artykuły


Paweł Daniec: “Analizując na przestrzeni lat swoje doświadczenia w rzecznym feederze oraz obserwując efektywnie łowiących tą metodą dostrzegłem kilka błędów, których wyeliminowanie w łatwy sposób powoduje, że łowimy po prostu skuteczniej.

1. Nie łów w ciemno

Zamiast zaczynać łowienie od pośpiesznego zarzucenia zestawów, warto poświęcić kilka chwil na obserwację powierzchni wody i układu nurtu oraz obrzucanie łowiska samym tylko ciężarkiem, a jeszcze lepiej gruntomierzem do sondowania dna. Dzięki temu poznamy strukturę i ukształtowanie dna, a przede wszystkim głębokość łowiska, co pozwoli nam właściwie wybrać miejsce łowienia.

2. Wydłuż przypon

Większość rzecznych ryb najchętniej żeruje w szerokiej smudze rozmywanej nurtem zanęty. Dlatego stosując krótkie, np. półmetrowe przypony, często nie możemy doczekać się brania. Uniwersalną w dużej rzece jest, według mnie, długość przyponu 90 cm. Krótsze, o długości 70 cm, stosuję w łowiskach z bardzo wolnym uciągiem lub kręcącą się wodą, która potrafi zaplątać dłuższy przypon. Gdy słabiej nastawiam się na ryby lubiące ruch przynęty, jak jazie, klenie czy płocie, sięgam po przypony nawet ponad metrowe. 

3. Nie klej zanęty

Zanęta zbyt mocno sklejona w stosunku do siły nurtu wymywającego ją z koszyczka nie nęci łowiska i nie tworzy wabiącej ryby smugi zanętowej. Takie sklejenie zanęty może być pomocne podczas nocnych zasiadek na duże ryby, gdy rzadko przerzuca się zestawy. Jednak w większości sytuacji nad wodą, jeśli po kilkunastu minutach od zarzucenia zastawu wyciągamy koszyczek z resztkami zanęty, to mieszanka wymaga zmiany na słabiej sklejony i mocniej pracujący produkt. …”

Co zrobić, żeby rzeczny feeder był skuteczniejszy? Paweł Daniec na stronie 22 WW 1/23 przedstawia 9 grzechów feederowca.


Żródło:
Link do artykułu

Więcej artykułów

REKLAMAspot_img

Popularne